2014

Fjallraven Classic, trekking, Sweeden

2013

2011

2009

2005 - 2007

2,5 years in Asia

My time in Asia

2007, Through Asia

About the trip
Hong Kong and Macau
East Europe and Home

2006, Work in Taiwan

2005, Work in India

2004

2003 Studies in Spain

2002

Ukraine - Krimea
Work&Travel in USA

1999

Bicycle trips

1996

Work in Austria

June 2007

Przez Azję - miesiąc przed

 

Ostatnie dni przed wyjazdem to nerwy i jednocześnie podniecenie, jakie trudno opisać. Miałem dwie imprezy pożegnalne, jedną dla wszystkich znajomych a druga to wyjście z pracy na porządny obiad do dobrej restauracji razem ze wszystkimi współpracownikami. No jeszcze po drodze było jedno wyjście ze znajomymi „na piwo” co nie skończyło się po jednym. Jednak najtrudniejsze było pożegnanie z moja dziewczyna z Sabung. Wylatywała dzień wcześniej do Włoch i mieliśmy się nie spotkać przez ponad pół roku. Ona tam a ja w podróży. Ależ płakałem… jak dziecko… aż mi było wstyd. Później jeszcze wracałem na Tajwan 3 razy dla niej, bo nie mogliśmy znieść rozdzielenia. Niestety nie mogła z nami jechać przez studia, które akurat wtedy kończyła.

Na cztery dni przed planowanym odlotem z Tajwanu przyleciał Michał z Korei. Spotkaliśmy się i tak prawdę mówiąc to wycieczka już zaczęła się w tamtym momencie. Już wszystko, co można było przygotowane, odwrotu brak. Paczki do Polski zostały wysłane wcześniej a ja zostałem tylko z jednym plecakiem z rzeczami potrzebnymi w podróży i z aparatem fotograficznym. To było całe moje wyposażenie. Michał spakował się podobnie w jeden plecak plus torba na aparat. Przyjaciel z pracy zabrał nas na lotnisko gdzie znowu płakałem…. Nie wstydzę się tego… płakałem, bo zostawiałem za sobą wygodne życie i co jest najważniejsze ludzi, do których się przywiązałem. Zostawiałem znajomości i przyjaźnie nawiązywane długimi miesiącami. Wszystko się w tym dniu kończyło. Wiedziałem, że większości z nich już nigdy nie zobaczę. To boli, ale z drugiej strony czekała na mnie kolejna przygoda, kolejna nieznana droga do przebycia. Ta wizja pomagała przezwyciężyć ból rozstania. Moje odległe i stare marzenie miało się właśnie spełnić. Poświeciłem nawet Sabung i ryzykowałem długim rozstaniem z nią. Wiele kłótni z tego wynikło i wiele bólu przysporzyło. Wracając teraz do tamtych chwil wiem, że mogłem to rozegrać inaczej, może zaoszczędzić trochę nieporozumień. Polak mądry po szkodzie… Wtedy jednak zrobiłem najlepsze z możliwych decyzji i nie mogę mieć do siebie pretensji. Nie żałuję żadnej nich, zarówno tych podjętych wtedy jak i jakiejkolwiek wcześniej, które mnie na Tajwan zaprowadziły i pozwoliły tam żyć. Mam nadzieję, że tak już zostanie. Obyśmy nie żałowali swoich decyzji, ale je ciągle podejmowali.

 


Dreamweaver template by JustDreamweaver.com